Co po rekrutacji? – oczywiście jedzenie!

Kocham jeść, uwielbiaaaam! Kto mnie zna, ten pewnie to zauważył. Nie tylko wyszukuje nowinek żywieniowych, ale systematycznie odkrywam w moim otoczeniu fajne miejsca, w których po prostu trzeba zjeść! Lato w pełni, dlatego dzisiaj będzie o miejscach, do których musicie wybrać się, o tej porze roku. Kolejność, nie ma znaczenia, polecam je tak samo mocno:

  1. Forum Przestrzenie- powiem tak, gdy tylko dowiedziałam się, że znalazł się ktoś, kto chce wykorzystać potencjał miejsca, od razu wiedziałam, że skradnie ono moje serce. Od razu uprzedzam, że osoby, które nie lubią „lansowania się innych”, hipsterów itp. raczej tego miejsca nie polubią. Jest ono owymi nasiąknięte. Kiedyś mnie to drażniło, dzisiaj już nie- wiem, dlaczego tam idę i nie zwracam na innych uwagi. Jesli chodzi o największy atut, jest nim na pewno lokalizacja, pomysł „plaży” i mnóstwo leżaków, które tylko czekają, na strudzonych ludków. Na temat jedzenia, słyszałam już wiele historii, ja jednak nigdy nie natrafiłam na nic nieświeżego, zepsutego, czy po prostu niedobrego, a próbowałam wielu rzeczy. Pizza- na nią warto czekać godzinę 🙂 Minusem faktycznie jest, długi czas oczekiwania, ale to najczęściej zdarza się w bardzo upalne dni i weekendy. Pracowałam w gastronomii i mogę wam powiedzieć, na pocieszenie, że godzina oczekiwania to i tak mało, biorąc pod uwagę ilość gości 🙂
  2. Pino Garden (Ul. Na Błoniach 7)- Jeśli ktoś lubi klasyczne „Pino”, to na pewno zakocha się także w wersji plenerowej. Oprócz fantastycznego ogródka, w środku dla każdego znajdzie się miejsce. Dużo drewna, roslin i otwarta kuchnia- jak dla mnie strzał w dziesiątkę. Fantastyczna pizza, krewetki z warzywami, makaron z królikami, a przede wszystkim brownie! Polecam wybrać się tam w ciepły dzień, aby w pełni skorzystać z uroków  miejsca.
  3.  Skwer Judah/ Ul. Kupa/ Plac Izaaka- Krakowski Kazimierz to miejsce wymarzone na zaspokojenie uczucia głodu- tego jestem pewna. Maczanka Krakowska, Lody Tajskie, Buuurgery- wszystko to znajdziecie w wymienionych lokalizacjach. Do tego specyficzny klimat Kazimierza, leżaki, stare kamienice-  czego chcieć więcej!
  4. Zielona Kuchnia (ul. Grabowskiego 8/9)- na początku zmyliły mnie absolutnie dwie rzeczy. Po pierwsze, wbrew nazwie to nie jest restauracja wege  i za to już plus. Po drugie, znajduje się w tak niepozornym miejscu, że przed wejściem miałam ogromne obawy. Sytuacja się zmieniła, kiedy tylko weszłam do dziedzińca kamienicy, w której znajduje się ogród. Ale cóż to jest za ogród! Gdy tylko to zobaczyłam, od razu zrobiłam wielkie oczy, a z moich ust co chwilę wylatywało „wow”. Wspaniałe miejsce, kameralne, romantyczne, z przepysznym jedzeniem. Jeśli ktoś dysponuje restauracyjnym budżetem, to polecam całym sercem. Zupy, mięsa, makarony, ciasta i nalewki! Nie będziecie zawiedzeni.
  5. Bezogródek- Nie spodziewałam się, że prz ul. Piastowskiej, kiedykolwiek, powstanie coś tak pięknego. Nie tylko dla takiego żarłoka jak ja, ale klimat tego miejsca „cieszy oko”. Kupujemy, co chcemy w dowolnych food trucku i w otoczeniu zieleni, możemy się tym zajadać. Mamy wiele opcji do wyboru: sushi, zupy, kiełbaski, curry i wiele, wiele więcej 🙂 Musicie tam być!
  6. Tytano- przestrzeń dla wszystkich kreatywnych. Sama nazwa brzmi enigmatycznie, ale kto raz odwiedził kompleks dawnych budynków zakładów tytoniowych, przy ulicy Dolnych Młynów w Krakowie, na pewno przyjdzie tam po raz kolejny. Weźże Krafta, MashRoom, BonjourCaVa- te miejsca trzeba odwiedzić. Klimat, który uwielbiam. Miejsce, gdzie wieczorem można wypić w spokoju piwko, w nocy potanczyć, a rano wypić dobra kawę 🙂

You may also like

1 komentarz

  1. to ja dorzucę moje miejsca (kompletnie niehipsterskie 🙂

    najlepsze sushi/Taogarden/Józefińska 4
    najlepsze ślimaki/CAWA Cafe&Wine/Nadwiślańska 1/6
    najlepsza pizza/Tratoria Pergamin/Cichy Kącik
    najlepsza polska kuchnia/Sąsiedzi/Miodowa 25
    najlepszy suflet czekoladowy/Focha 42