Co po rekrutacji? Miłość do seriali!

Moja miłość do seriali trwa nieprzerwanie od 6 lat, pamietam, jak na studiach, kiedy nie miałam swojego laptopa, godzinami okupowałam komputer mojej współlokatorki, która na szczęście, nie miała z tym problemów (studiowała prawo, więc była typowym „nołlajfem”). Teraz, kiedy wpadam do domu, zmęczona po pracy, czy siłowni, pierwsze, co robi to włączam serial. Zmienił mi się trochę gust, jak to z upływem czasu bywa, ale mam swoją listę, najbardziej ulubionych seriali.

1. Seks w wielkim mieście- nie wiem, czy to przez Nowy Jork, czy przez styl bohaterek, mój absolutny numer jeden. Na poprawę humoru, w dniu beztroski, nieważne kiedy i gdzie, na zawsze Carrie i jej szalone koleżanki!

2. Gossip Girl- kiedyś nie mogłam spać i jeść, bo ciągle myślałam, o Blair i Chucku, teraz gdy emocje opadły, ciągle patrzę z mega sentymentem na ten serial.

3. Suits- w garniturach- czy ktoś z was nie zna jeszcze Harveya Spectera? Nie dość, że przystojny, to jeszcze ambitny, zdolny i PRZYSTOJNY! Fajna tematyka, nie zawsze lekka, ale wciąga i to bardzo.

4. The Following- serial, dla osób o mocnych nerwach, jeśli nie lubisz widoku krwi i chcesz czekać na happy end- to nie włączaj. Jak dla mnie, pierwszy jak do tej pory serial bardzo brutalny ale jednocześnie ciekawy i wciągający.

5. Desperate Housewives- kolejny obowiązkowy punkt na mojej liście. Może ten amerykański sen mnie tak przyciąga? Nie wiem, nie muszę nawet wiedzieć, aby serdecznie polecić ten serial. Cztery wspaniałe i silne kobiety, mieszkające jakby się mogło wydawać na spokojnych peryferiach. Nic bardziej mylnego, ale nie będę wam zdradzać, musicie sami obejrzeć.

6. Dr House- kocham tego gościa! I wcale nie za to, że był geniuszem, ale za jego poczucie humoru i ironie! Tematyka medyczna, musicie koniecznie obejrzeć!

7. Teoria wielkiego podrywu- serial, do którego miałam trzy podejścia, ale warto było. Przygody Sheldona i spółki bawią mnie do łez.

8. Gra o tron- tutaj mam mieszane uczucia, pierwsze trzy sezony obejrzane prawie za jednym zamachem, kolejne- hmmm, trochę rozczarowały, ale nie zniechęcam się i na pewno nadrobię.

9. Przyjaciele- czy komuś muszę przedstawiać ten serial?  Jak dla mnie absolutny hit!

10.The white collar- oszust i agent, połączenie znane i sprawdzone, a jednak zaskakuje. Główny bohater błyskotliwy i przede wszystkim czarujący. Nurtujące sprawy i rewelacyjna reszta obsady- to musiało się udać.

Moje TOP 10. Zabrakło na niej takich seriali jak: Breaking Bad, The House of Cards, czy Chirurgów, nie jestem ich wielką fanką, ale może one również zasługują na kolejną szansę?

You may also like

1 komentarz