Hejt, hejt, hejt!

Kochani, długo mnie tutaj nie było i pewnie rzadziej będę pojawiać się w przyszłości. Złożyło się na to wiele czynników, wiele się wydarzyło od ostatniego wpisu. Wiele zmian, wiele wątpliwości. Mogę „wielić” i „wielić” bez końca. Ale głównym czynnikiem mojej nieobecności (a nawet skasowania konta prywatnego na fb- ok na krótko, ale do tego doszło)  był i jest wszechobecny hejt. Słuchajcie, mam ogromny dystans do siebie, do świata w którym żyjemy, ale ludzie wiecznie niezadowoleni, którzy muszą wylać dzienną porcję „żółci” na innych to za dużo. To mi nie pasuje i temu się sprzeciwiam. Jest w nas tyle złości, nietolerancji i jadu, że straciliśmy chyba już zdrowy rozsądek. Oczywiście świat nie jest tylko zły, wciąż dzieje się wokół nas wiele wspaniałych rzeczy, pomagamy sobie nawzajem, ale bardzo łatwo przychodzi nam ocenianie innych. I nie jest to ocenianie konstruktywne, to ocenianie nie jest nawet kulturalne. Jesteśmy pod tym względem beznadziejni.  Nie chodzi tutaj nawet o hejt skierowany w moją osobę. W pewnym momencie każdy wpis na fb- Ani Lewandowskiej, dziennikarzy, czy fundacji, obrzucony został „opiniami” kogoś. Oto cała historia- zniknęłam, bo nie chciałam i nadal nie chcę w tym uczestniczyć. Po prostu, tak jest mi teraz wygodniej i lepiej 🙂

Drugim powodem „ciszy” były WAKACJE! Tak, wspaniałe, wielkie włoskie, ba nawet sycylijskie wakacje. Było ciepło, pięknie, smacznie- ochy i achy! Kolejny wpis będzie dotyczył tej wspaniałej wyspy- mam nadzieję, że będziecie czekać na zdjęcia! 🙂

 

Continue Reading

Pomysł na weekend- Praga

Jeśli kochacie klimatyczne miasta, musicie odwiedzić stolicę naszych sąsiadów. Kolejna europejska stolica, która mnie zachwyciła, a wręcz pochłonęła. Za sprawą mojej koleżanki, która z Krakowa przeprowadziła się właśnie to tego miasta, mam pretekst, aby bywać tam częściej. Na ile dni warto tam pojechać? Byłam tam dwa, trzy a nawet siedem dni i podczas żadnej z tych wycieczek się nie nudziłam. Wręcz przeciwnie, poznawałam nowe zakątki, magiczne parki i miejsca, do których nie trafia każdy turysta 🙂 Poniżej miejsca, które sa na liście must see podczas każdego pobytu w Pradze. Jeśli chodzi o porę roku, ja najbardziej lubię zieloną, wiosenną Pragę. Ale każda pora roku w tym mieście potrafi zachwycić 🙂

Wycieczkę zaczynamy na Królewskim Wzgórzu. Hradczany (dawniej Hradczyn, czes. Hradčany)- według Księgi Rekordów Guinessa jest to największy pod względem zajmowanej powierzchni zamek na świecie. To praktycznie cała dzielnica. Katedra, pałace, piękne ogrody i Złota Uliczka. Teraz przy wejściu natknięmy się na wielką kolejkę, wszystko z powodu przymusowej kontroli, mającej na celu bezpieczeństwo. Ważna uwaga odnośnie zwiedzania ogrodów, które są wielkim atutem tego miejsca. W okresie „zimowym” od listopada do końca marca są zamknięte… 🙁

Schodząc z zamku, trafiamy na dzielnicę miasta- Mała Strana. A tam piękne klimatyczne uliczki, domki- jak dla mnie najlepszy klimat miasta 🙂 Później Most Karola, kanał i ściana Lenona- taką wycieczkę warto sobie zafundować. Co ciekawe, zdjęcie ściany bez ludzi (prawy górny róg) to chyba jakiś cud. Mnóstwo osób w tej okolicy, każda marzy o zdjęciu na tym tle.

Nie wiem jak jest u was, ale na mnie woda działaja kojąco. Gdy mam zły humor lub problem- najczęściej można mnie spotkać na Bulwarach Wiślanych w Krakowie. Dlatego będąc w Pradze również chętnie spacerowałam wzdłuż Wełtawy. Widok z mostów, wysp (to jest rewelacyjny pomysł-  zielone wyspy wśrodku miasta) i brzegów. Spokój, cisza- ładowanie baterii na kolejny miesiąc bez tego widoku 🙂

Zizkov/ Vinohrady- jeśli ktoś był w Pradze, a ominął te dzielnice, to niestety ale prawdziwej Pragi nie zobaczył. Jak wyglada życie mieszkańców, jak spędzają sobotnie poranki, gdzie spacerują? Sprawdźcie sami, a zachwycicie się 🙂 Dodatkowo, jeśli jakimś cudem udałoby się wam tam zgubić- Wieża Telewizyjna, na pewno wam pomoże odnaleźć się w terenie. Polecam również wyjechać na górę. Z tarasu widokowego  rozciąga się rewelacyjna i za każdym razem urzekająca panorama całej Pragi.

Na koniec- kiedy odwiedzasz Pragę, nie znasz słowa sałata, ani dieta. Nie znasz i już 🙂 Ich kuchnia jest naprawdę ciężka, dodatkowo uzupełniania piwami… Knedlicky, Trdelnik, Smažený sýr. Jesteś w Czechach- jedz jak Czech!

Następna wyprawa do Pragi, mam nadzieję w lecie. I wtedy w planach ZOO, Wyszehrad i kolejne piękne parki 🙂 Jakie są wasze wrażenia po wizycie w tym mieście?

Continue Reading

Stylowy Wiedeń!

Każda osoba, która mnie zna, wie, że mam bzika na punkcie mody. Uwielbiam oglądać sklepowe witryny, pokazy mody i nowe kolekcje prawie każdej modowej marki. Wiedeń dla takich maniaków, jak ja, jest wymarzony. Butiki markowych projektantów, kuszą, aby zajrzeć, choć na chwilę do środka. A w środku można przepaść.. Wiem już, gdzie udam się, jak tylko wygram w totolotka… albo jak znajdę na chodniku 20 tysięcy euro 🙂

img_0800

Wygoda przede wszystkim. Moja stylizacja, prosta i wygodna 🙂

img_0832

Wystawa Gucci była dla mnie jednym z pięknięjszych punktów zwiedzania!

img_0835

Torebka marzenie!

img_0836

Znalazłam modowe niebo- Chanel 🙂

img_0837

Modowego nieba ciąg dalszy 🙂

img_0843

Wycieczka do Wiednia była niezwykłym przeżyciem. Również z powodów modowych. Na ulicach, w restauracjach, czy w komunikacji miejskiem można spotkać naprawdę dobrze ubrane kobiety i mężczyzn, co cieszy oko trochę bardziej 🙂 Nigdzie indziej nie widziałam też, tylu rasowych i pięknych psów. Wiem, że może to brzmi dziwnie, ale warto to zobaczyć i poczuć snobizm na każdym kroku 🙂

Continue Reading

Co po rekrutacji? – oczywiście podróże!

Październik jest moim ulubionym miesiącem. Oczywiście nie chodzi tutaj głównie o pogodę, która lubi płatać figle. Atmosfera i osobiste święto, sprawiają, że październik prawie cały jest świętowaniem 🙂

Kiedy mama powiedziała mi, że na urodziny dostanę nietypowy prezent, byłam zaciekawiona. Prezentem okazał się wyjazd do Wiednia, więc możecie domyslić się, jaka była moja reakcja. Do stolicy mody, lansu i Austrii pojechałam z bratową, jej mamą i mamą moją. Poniżej krótka relacja, z tego co udało nam się zobaczyć. Klimat jest niedoopisania, podobnie jak moda, którą można spotkać w każdym kroku! Relacja modowa z wyjazdu będzie następnym wpisem. Dzisiaj skupię się na przepięknych miejscach i perełkach architektury. Co wyróżnia to miejsce, według mnie to skierowanie miasta w stronę mieszkańców. Wiele zielonych miejsc, liczne atrakcje. Wiem, że w Warszawie na pewno też się dużo dzieje, ale nie ma absolutnie żadnego porównania.

Do Wiednia przyjechałyśmy o godzinie 11:00 w sobotę i rozpoczęłyśmy zwiedzanie od wypicia tradycyjnej kawy Wiener Melange. Co ciekawe, nikt na miejscu nie słyszał o kawie wiedeńskiej, tylko właśnie o słynnej Melange. Później, po szybkim zastrzyku kofeiny, udałyśmy się na podbój Wiednia.

W centrum Starego Miasta stoi Hofburg, czyli wiedeński pałac władców Austrii. Mieszkała w nim znana przez nas wszystkich Sisi, czyli Cesarzowa Bawarska Elżbieta. Stylem dominującym jest barok i klasycyzm, co widać na każdym kroku. Wnętrza wywołują istny zawrót głowy, sale balowe, sypialnie, a nawet korytarze. Mogłabym tam od razu zamieszkać. Co roku w sylwestra w Hofburgu jest organizowany wielki tradycyjny bal cesarski.

img_0797

Pomnik przed Bilbioteką Narodową w Wiedniu

img_0804

Dziedziniec Pałacu Hofburg

img_0830

Hofburg nocą

img_0799

Hofburg

Kolejnym punktem było Stare Miato i Katedra świętego Szczepana. Katedra po niemiecku nazywa się Stephansdom, Domkirche St. Stephan. Stąd możliwe pomyłki, które często można usłyszeć, że nazywa się ją Katedrą świętego Stefana, co jest absolutnie błędne. w języku niemieckim, nie ma odpowiednika imienia Szczepan, stąd możliwe nieporozumienia. Nie udało nam się wejść do środka, niestety…. ale ilość turystów, która była wewnątrz i tak skutecznie pozbawiłaby nas komfortu zwiedzania. Na zdjęciu dach katedry oraz wieża, które wydały mi się najpiękniejsze 🙂

img_0789

Ujęcie dachu Katedy z klimatycznej uliczki

img_0792

Niedokończona druga wieża Katedry

img_0793

Południowa wieża o wysokości 137 m

img_0794

Później spacer po Graben Strasse, szybki obiad i krótki odpoczynek przy lampce wyśmienitego wina 🙂 Po drodze oczywiście podziwianie witryn sklepowych, eh.. jak tylko wygram w totolotka 🙂

img_0791

Siedzina Zakonu Krzyżackiego, który nadal istnieje i fukcjonuje

img_0795Kościół świętego Piotra w Wiedniu, to tutaj wymykała się w każdą niedzielę Sisi, aby uczestniczyć w nabożeństwie ze swoim ludem

Pierwsza relacja z Wiednia dobiegła końca. Przede wszystkim warto pojechać tam na dłużej niż weekend. Jest wiele do zobaczenia. Mnie najbardziej podobał się klimat tego miasta 🙂

Continue Reading