Instagram MIX

Jakiś czas temu zdarzyła się prawdziwa tragedia… Moje konto na instagramie przestało istnieć… 🙁 nie poddałam się jednak i działam od nowa. Poniżej małe zestawienie zdjęć, które były/są na moim instagramie!

img_0734

Lato, lato, a jak lato to i lody! Na pierwszym zdjęciu te tajskie,  z krakowskiego Kazimierza, drugie z rewelacyjnej cukierni w Wadowicach. W tle ulubione sandałki z pomponami (deezee).

 

img_0732

14445364_1297542483609635_351834054_n

W tym roku, pierwszy raz odwiedziliśmy Mazury. Wybrałam miejsce oddalone od szumów, hałasów i UWAGA- dzieci (są kochane, ale trochę za głośne). Łuknajno położone jest 5 km od Mikołajek, nad Jeziorem Łuknajno oraz Śniardwy. Jestem zakochana w tym miejscu, jeziorach, pomostach i statkach! Na pewno tak wrócimy!

 

img_0731

Ostatni weekend wakacji spędziłam z grupką znajomych w Beskidzie Śląskim. Kozia Górka, czy Szyndzielnia może nie są imponująco wysokie, ale dały nam dobrze popalić. Piękne widoki, patrzenie w gwiazdy- było wspaniale!

Continue Reading

Co po rekrutacji? – oczywiście jedzenie!

Kocham jeść, uwielbiaaaam! Kto mnie zna, ten pewnie to zauważył. Nie tylko wyszukuje nowinek żywieniowych, ale systematycznie odkrywam w moim otoczeniu fajne miejsca, w których po prostu trzeba zjeść! Lato w pełni, dlatego dzisiaj będzie o miejscach, do których musicie wybrać się, o tej porze roku. Kolejność, nie ma znaczenia, polecam je tak samo mocno:

  1. Forum Przestrzenie- powiem tak, gdy tylko dowiedziałam się, że znalazł się ktoś, kto chce wykorzystać potencjał miejsca, od razu wiedziałam, że skradnie ono moje serce. Od razu uprzedzam, że osoby, które nie lubią „lansowania się innych”, hipsterów itp. raczej tego miejsca nie polubią. Jest ono owymi nasiąknięte. Kiedyś mnie to drażniło, dzisiaj już nie- wiem, dlaczego tam idę i nie zwracam na innych uwagi. Jesli chodzi o największy atut, jest nim na pewno lokalizacja, pomysł „plaży” i mnóstwo leżaków, które tylko czekają, na strudzonych ludków. Na temat jedzenia, słyszałam już wiele historii, ja jednak nigdy nie natrafiłam na nic nieświeżego, zepsutego, czy po prostu niedobrego, a próbowałam wielu rzeczy. Pizza- na nią warto czekać godzinę 🙂 Minusem faktycznie jest, długi czas oczekiwania, ale to najczęściej zdarza się w bardzo upalne dni i weekendy. Pracowałam w gastronomii i mogę wam powiedzieć, na pocieszenie, że godzina oczekiwania to i tak mało, biorąc pod uwagę ilość gości 🙂
  2. Pino Garden (Ul. Na Błoniach 7)- Jeśli ktoś lubi klasyczne „Pino”, to na pewno zakocha się także w wersji plenerowej. Oprócz fantastycznego ogródka, w środku dla każdego znajdzie się miejsce. Dużo drewna, roslin i otwarta kuchnia- jak dla mnie strzał w dziesiątkę. Fantastyczna pizza, krewetki z warzywami, makaron z królikami, a przede wszystkim brownie! Polecam wybrać się tam w ciepły dzień, aby w pełni skorzystać z uroków  miejsca.
  3.  Skwer Judah/ Ul. Kupa/ Plac Izaaka- Krakowski Kazimierz to miejsce wymarzone na zaspokojenie uczucia głodu- tego jestem pewna. Maczanka Krakowska, Lody Tajskie, Buuurgery- wszystko to znajdziecie w wymienionych lokalizacjach. Do tego specyficzny klimat Kazimierza, leżaki, stare kamienice-  czego chcieć więcej!
  4. Zielona Kuchnia (ul. Grabowskiego 8/9)- na początku zmyliły mnie absolutnie dwie rzeczy. Po pierwsze, wbrew nazwie to nie jest restauracja wege  i za to już plus. Po drugie, znajduje się w tak niepozornym miejscu, że przed wejściem miałam ogromne obawy. Sytuacja się zmieniła, kiedy tylko weszłam do dziedzińca kamienicy, w której znajduje się ogród. Ale cóż to jest za ogród! Gdy tylko to zobaczyłam, od razu zrobiłam wielkie oczy, a z moich ust co chwilę wylatywało „wow”. Wspaniałe miejsce, kameralne, romantyczne, z przepysznym jedzeniem. Jeśli ktoś dysponuje restauracyjnym budżetem, to polecam całym sercem. Zupy, mięsa, makarony, ciasta i nalewki! Nie będziecie zawiedzeni.
  5. Bezogródek- Nie spodziewałam się, że prz ul. Piastowskiej, kiedykolwiek, powstanie coś tak pięknego. Nie tylko dla takiego żarłoka jak ja, ale klimat tego miejsca „cieszy oko”. Kupujemy, co chcemy w dowolnych food trucku i w otoczeniu zieleni, możemy się tym zajadać. Mamy wiele opcji do wyboru: sushi, zupy, kiełbaski, curry i wiele, wiele więcej 🙂 Musicie tam być!
  6. Tytano- przestrzeń dla wszystkich kreatywnych. Sama nazwa brzmi enigmatycznie, ale kto raz odwiedził kompleks dawnych budynków zakładów tytoniowych, przy ulicy Dolnych Młynów w Krakowie, na pewno przyjdzie tam po raz kolejny. Weźże Krafta, MashRoom, BonjourCaVa- te miejsca trzeba odwiedzić. Klimat, który uwielbiam. Miejsce, gdzie wieczorem można wypić w spokoju piwko, w nocy potanczyć, a rano wypić dobra kawę 🙂
Continue Reading

Co po rekrutacji? – oczywiście buty!

Kocham buty, wszystkie i mam ich zdecydowanie za dużo. Ale to uzależnienie jest ode mnie silniejsze i poddaje mu sie bez walki. Co może skuteczniej poprawić nasz humor oprócz butów i czekolady? No właśnie :)

Moja praca pozwala na pielęgnowanie tej miłości. Uwielbiam klasyczne ubrania, proste i eleganckie. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie podkręciła stylizacji fajnymi butami. Poniżej trzy przykłady ciekawych butów, które chętnie zakladam do eleganckiego granatowego garnituru.

1. Srebrne oksfordki –  jak dla mnie najlepszy wybór, uwielbiam!Oczywiście wzbudziły u mnie w firmie duże kontrowersje. Ten konkretny model znajdziemy w sklepie Wojas.

main_img_17124

2. Czarne lakierowane mokasyny- elegancja, klasa i szyk. Noszę bardzo często, z granatowym garniturem i białym t-shirtem wyglądają rewelacyjnie. Model ze sklepu Deezee.

f88abd57e4b72655e80a7434d2fac2d0

3. New Balance- tej marki nie trzeba przedstawiać pewnie nikomu. Wygoda, ale i nowoczesne modele, dodaja luzu każdej eleganckiej stylizacji. Uwielbiam to połączenie :)

buty,klasyka,new-balance-wr996hb,43651435-big

Continue Reading

Moja dieta- precz z glutenem!

Kilka słów o mojej diecie. Przez długi czas po prawie każdym obiedzie przechodziłam męczarnie, bóle brzucha nie pozwalały mi na normalne funkcjonowanie, co chwilę biegałam do łazienki. Dzisiaj wiem, że to była sprawka „popularnego” glutenu.

Gluten- „mieszanina białek roślinnych, gluteniny i gliadyny, występująca w ziarnach niektórych zbóż, np.pszenicy, żyta i jęczmienia. ” Można go spotkać w mąkach, pieczywie, makaronach, a nawet w wędlinach.

Dlaczego gluten jest zły? Bardzo w skrócie- wiąże niektóre mikroelementy oraz blokuje wchłanianie z pożywienia wielu potrzebnych nam składników. Dodatkowo razni układ pokarmowy i powoduje atak organizmu na swoje komórki. Jest również kilka teorii, które głoszą, że przyczynia się do chorób nowotworowych. U mnie był to wybór, chęć poprawy komfortu życia.

„Specjaliści” jeszcze niedawno uważali, że tylko osoby, cierpiące na celiakię powinny wyeliminować spożywanie glutenu, dzisiaj wiemy już, że oprócz celiakii jest również alergia na gluten, czy nadwrażliwość na ten składnik. Rozwiązanie problemu?- Dieta bezglutenowa.

Jedyną różnicą jest fakt, że celiakia skazuje nas na takie żywienie do końca życia, w przypadku dwóch pozostałych dolegliwości dieta bez glutenu może być stosowana czasowo.

Ja odstawiłam gluten- najpierw całkowicie, poprawa była natychmiastowa! Teraz sporadycznie jem produkty z glutenem i nie mam większych dolegliwości. Dodatkowo do mojej decyzji przyczyniła się chęć przejścia na dietę Paleo, czyli dietę naszych przodków, składającą się głównie z białka i tłuszczy.

A wy macie jakieś przemyślenia na temat glutenu?

 

Continue Reading

Dlaczego blog?

Zawsze mam dużo do powiedzenia, więc postaram się tym podzielić ze światem. Mam nadzieję, że będzie przydatnie i na temat. Uwielbiam „dobre” jedzenie, mode, ciekawe buty i seriale. Kocham spacerować po Krakowie, a kiedyś zamierzam to robić i w Nowym Jorku 🙂 Oczywiście będzie też o mojej zawodowej pasji, czyli rekrutacji.

Jak żyć i nie zwariować? Od natłoku informacji, aplikacji, sensacji i rewolucji żywieniowych? Nie w do końca wiem… ale jakoś sobie chyba radzę 🙂

Continue Reading