Granatowa marynarka to zawsze dobry pomysł! cz. II

Drugi pomysł na granatową marynarkę. Miało być lekko, miło i przyjemnie… i jak dla mnie jest 🙂 Absolutnym must have oprócz naszej głównej bohaterki jest też biały t-shirt, może być ich nawet kilka. Sama jestem posiadaczką całej kolekcji i wybieram, który na dany dzień jest najlepszy. Ten z dekoltem w łódkę, czy w serek. Białe t-shirty potrafią uzależnić.

Uwielbiam połączenie granatu, bieli i szarości. Zauważyłam moją słabość do tych kolorów jakiś czas temu i pozostaję im wierna. Ważne, aby kupując ubrania na lato, czy wiosnę, zwracać uwagę na skład. T-shirty warto kupować te bawełniane, a np. spódnice z dodatkiem lnu. Taki był mój wybór i uważam, że trafiłam w dychę!

Gdzie jest uśmiech?!

Marynarka- Camaieu

T-shirt- Zara

Spódnica- Mango

Torebka- Stradivarius (kupiona bardzo dawno temu)

Buty- Tamaris

A czy Wy macie jakieś sprawdzone zestawy na lato?

Kochani to nie jest strój businnes attire. To nie jest strój, który zakładam na ważne wydarzenia biznesowe. To strój, w którym czuję się dobrze w lecie, kiedy temperatura przekracza 25 stopni 🙂 To przykład wykorzystania granatowej marynarki w pracy codziennej.

Continue Reading

Granatowa marynarka to zawsze dobry pomysł!

Trzy lata temu podjęłam dość przemyślaną decyzję o zakupie garnituru. Potrzebowałam mieć coś na szczególnie eleganckie zawodowe okazje. Padło na kolor granatowy, którego jestem absolutną wielbicielką 🙂 Proste spodnie „w kant” i pięknie skrojona marynarka zachwyciły mnie od pierwszego wejrzenia. W stanie zachwytu trwam do dziś. Marynarka granatowa to absolutny must have w garderobie. Pasuje do wszystkiego, dosłownie do wszystkiego! Teraz, kiedy temperatura na zewnątrz jest wysoka doceniam ją jeszcze bardziej. Zakładam ją do sukienek, białych t-shirtów i zwykłych koszulek i już jestem gotowa na spotkanie 🙂 Poniżej pierwsza z dwóch propozycji, jak przetrwać lato w mieście, kiedy trzeba wyglądać elegancko w pracy.

Pierwsza stylizacja- calości elegancji głównie nadaje marynarka. Sukienka koralowa jest na ramiączkach i w samej raczej do pracy nie wypada 🙂 Kiedy siedzę przy biurku mogę marynarkę ściągnąć, później, kiedy idę coś załatwić – zakładam. Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała czegoś „szalonego” do stroju. Zazwyczaj są to buty, tym razem dodałam szary plecaczek z aktualnej kolekcji Parfois. Najważniejsza dla mnie jest jego pojemność. Pomieści wszystko i to się liczy 🙂

Marynarka- Camaieu (kupiona 3 lata temu, ale jakość rewelacja!)

Sukienka- H&M

Buty- DeeZee

Plecaczek- Parfois

 

PS. tak, tak – nogi do opalenia 🙂 Zrobią się same na urlopie!

 

Continue Reading

Gdzie kończy się swoboda stroju?

 

Kiss- PLNY LALA  Lubię- PLNY LALA  Banan- Zara First Love- Łukasz Jemioł  Pussy Power- Sinsay

Dzisiaj drugi wpis dotyczący odpowiedniego ubrania. Dress code jasno określa, co możemy założyć, a co powinno zostać w naszej szafie i spokojnie czekać na weekend. Swoboda ubioru to pojęcie względne. Nawet jeśli w naszej organizacji panuje kultura luzu, czy możemy pozwolić sobie na ekstrawagancję? Czy T-shirt z prowokującym napisem jest na miejscu? To zależy… ale dokładnie od czego?

Nie możemy nikogo obrażać  swoim strojem, szerzyć nienawiści i nietoleracji- to dla mnie najważniejszy wyznacznik. Zastanówmy się kilka razy, zanim założymy coś obraźliwego. Nawet jeśli jesteśmy źli na cały świat, nie lubimy swojej pracy i swojego teamu. Pracuję w dziale HR i uważam, że totalnie nie na miejscu są wszystkie przekleństwa na koszulkach, spodniach, sukienkach itd. Nie wyobrażam sobie, że idę do jednego z managerów i rozmawiam z nim, w koszulce „Don’t be a dick”. Wszystko jest kwestią taktu, po prostu. Taktu i dobrego smaku. Niektóre elementy garderoby powinny zostać w szafie. Także śmieszne wg nas napisy, mogą nie spodobać się naszemu przełożonemu, np. Nie każdy musi mieć podobne do nas poczucie humoru.

Powyższe t-shirty, są ciekawe i oryginalne, bez dwóch zdań. Mogą pokazywać, że mamy mocny charakter i pazur, ale dla mnie są aż za bardzo wyluzowane. Pracownik ma wiele oczekiwań, co do firmy, formy zatrudnienia i rozwoju na danym stanowisku. Ale powinien również skupić się na szacunku do pracodawcy. Tak po prostu, idę do pracy, to wyglądam schludnie. Nie mam potarganych ubrań, zbyt krótkiej spódnicy, gołych pleców, czy koszulki, która będzie skupiała na sobie całą uwagę. W pracy się pracuje, po pracy można poszaleć.

Uwielbiam ciekawe dodatki, srebrne buty, t-shirty, które rzucają się w oczy, ale w pracy zazwyczaj stawiam na prostotę i elegancję.  Mam koszulkę z jednorożcem, ale zakładam ją tylko wtedy, kiedy nie mam spotkań. Lepiej być ciut ostrożnym, niż za bardzo do przodu 🙂 Mamy być sobą, ale funkcjonujemy w społeczeństwie, musimy działać w obrębie norm.

Continue Reading

Dress code – jak ugryźć temat?

Dress code zależy od firmy i stanowiska, na którym pracujemy. Są działy, które zawsze muszą chodzić elegancko ubrane, inni mogą pozwolić sobie na odrobinę swobody, a szczęściarze mogą chodzić jak chcą 🙂 Chociaż umówmy się, kiedy na spotkanie teamu przychodzi programista w kapciach i rozciągniętej bluzie z napisem „I’m a dick”, trochę trąci to kiczem. Warto podczas spotkania rekrutacyjnego lub przed pierwszym dniem pracy, dowiedzieć się, jaki dress code panuje w organizacji. To ułatwi nam zrobienie dobrego wrażenia i nie popełnimy gafy. Strój formalny wymagany jest także na rozmowie kwalifikacyjnej. Niekoniecznie musi to być garnitur, natomiast fajnie widzieć, że komuś zależy na rozmowie i ubrał się po prostu elegancko 🙂

Dress code biznesowy jest jednym z pięciu rodzajów  ogólnego dress code. Wyróżniamy w nim:

  • Business attire – biznesowy klasyczny, najbardziej surowy, bez żadnych odstępstw. Dla Panów  ciemne, gładkie garnitury, z koszulą i krawatem (unikamy ostrych kolorów, wzorów zarówno na koszuli jak i krawacie, ciemne eleganckie buty+ ciemne skarpetki). Dla Pań kostium ze spodniami, spódnicą czy też żakiet z sukienką (jedynym jasnym elementem może być koszula, najlepiej gładka lub w drobny deseń, tutaj ważne są buty- muszą być na obcasie+rajstopy cieliste). Ten rodzaj dress code najczęściej możemy zobaczyć w bankach, czy korporacjach finansowych. Dominującym kolorem jest czerń lub granat.

 

  • Business smart – biznesowy z elementami swobodniejszymi- to ten styl, jaki lubię najbardziej.  Elegancki, ale z nutą swobody. Do eleganckiej marynarki i spódnicy, Panie mogą założyć odważniejszy top, lub sweterek. To styl, w który głównie dotyczy działów HR. Na spotkaniach z kandydatami trzeba wyglądać elegancko, ale nadal komfortowo dla siebie. Możemy wybrać również jeansy i elegancką koszulę, a do tego buty na płaskim obcasie, np. balerinki. Dla mężczyzn ten styl oznacza, że mogą założyć np. bardziej sportowy model marynarki, pod nią koszulkę polo, lub jednolity golf.

 

  • Business casual – biznesowy swobodny- to strój do biura, który zależy już od nas.  Dla mnie najważniejsze, aby był on przede wszystkim schludny. powiedzmy stanowcze  „nie” wypłowiałym i porozciąganym koszulkom. Darujmy sobie pidżamowatą bluzę, czy dres. Szata nie zdobi człowieka, to fakt, ale nikt nie lubi niechlujnych ludzi 🙂

Na szczęście nie mamy teraz problemów ze znalezieniem eleganckich i stosownych ubrań. W każdej sieciówce możemy kupić coś ciekawego. W następnym wpisie kilka przykładów na strój business smart do pracy- jak to robią HRowcy!

 

Continue Reading

Must have – torebka z łańcuszkiem

Pierwsza, środkowa- Mango  Banana- Zara  Różowa- KARL LAGERFELD   Romantyczna-  Love Moschino

To nie jest tak, że jestem uzależniona od zakupów. To wcale nie jest tak… Ale gdy zobaczę, coś pięknego i praktycznego (okej, w połowie praktycznego i tak, na pewno tego potrzebuję!), od razu wpadam po uszy i muszę to mieć. Tak się stało, kiedy zobaczyłam nową kolekcję  torebek Gucci… Ale, że na głowę jeszcze nie upadłam (tzn. ktoś nie pozwolił mi upaść :D), to szukałam zamiennika, który chociaż w 10% zbliży mnie do torebkowego raju. Powyższe zestawenie przedstawia 5 torebek, które wpadły mi w oko. Wszystkie są z łańcuszkiem, co absolutnie dodaje im uroku. W zależności od naszych potrzeb i stanu portfela, możeby wybierać w modelach mniejszych, większych, tańszych i oczywiście droższych 🙂 Dla mnie wyznacznikiem jest szaleństwo- im bardziej udziwniona torebka, tym bardziej mi się podoba, może właśnie dlatego w tym zestawieniu, nie będzie klasycznej czarnej torebki 🙂 Moja praca wymaga ode mnie często bardzo klasycznych zestawów, dlatego takie torebki jak powyższe na pewno dodadzą im pazura!

Enjoy!

Continue Reading