Co pomaga przetrwać zimę? Dla jednych to wyjazdy na narty i ciepłe źródła, dla innych kolorowe płaszcze. Dla dużej grupy, w tym dla mnie to książka lub serial, herbata i ciepły koc (dobra, jeszcze słodycze….) Warto wyszukać coś nowego, stworzyć listę inspiracji. Jaka jest moja? Rozpoczynam od rzeczy najważniejszych- książek. Uwielbiam czytać! W zimowe wieczory rzadko kiedy mam ochotę wychodzić z domu. Znalazłam kilka ciekawych lektur, które przeczytałam lub lada dzień przeczytam. Powoli przygotowuję się do wyjazdu do Nowego Jorku, więc na mojej liście do przeczytania znalazły się:

  1. Humans of New York Stories
  2. Z Nowym Jorkiem na NY

Pierwsza z nich została przeczytana i polecam każdemu, kto wybiera się do Nowego Jorku. Dzięki autorce Magdalenie Muszyńskiej- Chafitz, wiem, że jestem w 30% już przygotowana na tę podróż. Druga pozycja również zapowiada się bardzo ciekawie. Kolejną książką, związaną ze zdrowym stylem życia i zmianą diety jest „Jedz brudniej i czuj się lepiej” – po prostu wróćmy do korzeni 🙂 Polecam każdemu.

Zima to znakomita okazja do nadrobienia zaległości serialowych. Ostatnio „dzięki” chorobie rzadziej bywałam na siłowni, spokojne wieczory spędzałam z kubkiem herbaty przed ekranem. Jakie seriale mogę polecić? Na pierwszy ogień- mega klasyk- PRZYJACIELE! Serial absolutny poprawiacz humoru. Drugi, niedawno odkryty, którym pewnie większość się już zachwyciła- „Orange is the new black”. Serial dołujący i podnoszący na duchu, wiem, że może się to wydawać niemożliwe, a jednak!

Nie tylko książki i seriale zaliczają się do inspiracji zimowych. Znacie swój typ osobowości? Wiecie czym jest MBTI? Jeśli nie, koniecznie to nadróbcie. Jest w kilku miejscach na internecie test, który pozwoli wam zidentyfikować kod waszej osobowości, ale najlepsze jest dopiero na końcu. Już z wynikami, polecam sprawdzić tutaj wasz dokładny typ osobowiści. Przeczytajecie, czy faktycznie jest w tym trochę prawdy… Co mnie najbardziej urzekło to podane osoby o naszym typie osobowości, zarówno jak te prawdziwe, jak i fikcyjne.

Zróbcie coś dla siebie! Zima to czas, kiedy nasz organizm jest po prostu zmęczony, mniej odporny na wirusy, sama wiem coś o tym 🙂 Zadbajcie o siebie, wzmacniajcie się (tutaj polecam napar z kurkumy, imbiru, goździków, miodu, cytryny i chili), ruszajcie. Zadbajcie o waszą skórę- znacie fenomenalne zastosowanie oleju kokosowego? Możecie nakładać go jako balsam, krem, czy maseczkę na włosy.

A największym pozytywem zimy jest fakt, że za 2 miesiące będzie wiosna! 🙂

You may also like